Kiedy wybieramy się do hipermarketu na zakupy, możemy tam dostać różne artykuły. W Pabianicach jest ich ponad 15, zaś w samej Łodzi ponad 80. Każdy z nich oferuje nam różne działy z artykułami, gdzie każdy znajdzie coś dla siebie. Najpierw artykuły pierwszej potrzeby, czyli artykuły spożywcze, takie jak chleb, jajka, mleko, czy mąka. Aby dokonać takich zakupów zazwyczaj trzeba przejść cały sklep, aby je skompletować. Jak uniknąć pułapek stosowanych przez duże sieciowe sklepy.
Właściciele hipermarketów umieszczają dział piekarnia zazwyczaj na samym końcu sklepu, gdyż chleb, jak jedno z jego określeń samo mówi — powszedni, jest artykułem najczęściej kupowanym przez klientów. Klient pokonując całą powierzchnię sklepu ogląda chcąc nie chcąc resztę towarów w sklepie. Z każdej strony atakowany jest różnymi promocjami i wyprzedażami, artykuły w sklepie wręcz same proszą się, aby wrzucił je do koszyka.
Zanim taki przeciętny konsument dojdzie do półek z pieczywem, w jego koszyku znajduje się już kilka bądź kilkanaście artykułów, których nie miał w planach do zakupienia. Każdy taki artykuł zwykle przewyższa cenę bochenka chleba kilkukrotnie. W taki właśnie sposób wielkie sieci spożywcze zarabiają na niczego nieświadomych klientach pieniądze. Czy Łódź ogarnęła plaga hipermarketów? Jak się przed nimi bronić?
Aby pozornie ułatwić ludziom zakupy, w hipermarketach znajdziemy artykuły pogrupowane tak, aby na przykład te, które w jakiś sposób uzupełniają się były obok siebie. A więc zaraz obok płynu do mycia naczyń z pompką znajdziemy tańsze wkłady do niego bez pompki, albo obok chusteczek dla niemowląt znajdziemy artykuły związane z pielęgnacją niemowlęcia. W pierwszym przypadku będzie nas kusiło zakupienie wkładu do płynu do zmywania naczyń, w drugim oprócz chusteczek zapewne zakupimy coś jeszcze gdyż dla niemowlęcia nigdy za wiele artykułów do pielęgnacji. I tak właśnie działa rozmieszczenie artykułów w hipermarketach na ich klientów, wszystko odgórnie przemyślane tak, aby klient kupił ja najwięcej.





